Jesteś w: SE Porady Imigracja Nowa amnestia od 1 marca?

seusa.info

Nowa amnestia od 1 marca?

Nic nie słyszałem, a pewnie bym coś słyszał na ten temat. Mogę jednakże ogólnie stwierdzić, że tego rodzaju plotek i „mitów”  zawsze jest pełno.

Czytelniczka z Greenpointu: – Czy to prawda, że od pierwszego marca zmieniło się coś w prawie imigracyjnym na korzyść imigrantów? W polskiej dzielnicy pojawiły się plotki o amnestii...
Odpowiedź:
Nic nie słyszałem, a pewnie bym coś słyszał na ten temat. Mogę jednakże ogólnie stwierdzić, że tego rodzaju plotek i „mitów”  zawsze jest pełno. O ile nie są one pożywką dla różnego rodzaju aferzystów i oszustów imigracyjnych, nie ma w nich zbytniego zła. Pozwalają ludziom doczekać do lepszych czasów.

Jadwiga z Brooklynu: – W 2001 r. byłam aresztowana za posłużenie się zniżkową MetroCard mojej mamy. Orzeczenie było 6 m-cy w zawieszeniu i „dismissed” (po 6 miesiącach). Do tej pory przekraczałam granicę bez problemu. W chwili obecnej boję się podróżować, gdyż sprawdzają odciski palców. Co robić? Czy mogę podróżować z oryginałem wyroku sądowego (a propos w nazwisku jest pomyłka, czy powinnam to też wyprostować)? Czy powinnam ubiegać się o wymazanie kary? Czy powinnam obawiać się starania o obywatelstwo?
Odpowiedź:
Wszelkie areszty, nawet za tak drobne wykroczenia jak to pani Jadwigi, komplikują życie imigracyjne. Podróżowanie z poprawionym certyfikatem dyspozycji aresztu może się szybko znużyć, bo w najlepszym przypadku oznacza kilkugodzinną rozmowę na lotnisku. Najlepszym pomysłem jest wystąpienie o obywatelstwo, bo tylko to uwalnia od stresu przy przekraczaniu granicy, wyjmując poza nawias prawa imigracyjnego. Nie myślę też, że uzyskanie naturalizacji byłoby szczególnym problemem w tym przypadku, ale trudno jest orzec bez wglądu w całość sprawy karnej.

Czytelniczka z Nowego Jorku: – Byłam sponsorowana przez pracę jako opiekunka do starszej osoby. Dostałam już pozytywną odpowiedź z Departamentu Pracy i DHS. Teraz moja adwokat powiedziała mi, że mam czekać na numer wizowy, ale i tak nie będzie mogła mi składać wniosku o zieloną kartę, bo powiedziała, że mam czekać aż ponownie zostanie przyjęty paragraf 245(i). Czy to prawda? Dlaczego w takim razie ona od początku wzięła moją sprawę? Czy jakbym zmieniła sponsora to też nie mogłabym składać papierów na zieloną kartę?

Odpowiedź:
Jest dużą różnicą, gdy ktoś dowiaduje się o konieczności przywrócenia paragrafu 245(i), (czy innego wehikułu przebaczającego nielegalność, aby zakończyć swoje sponsorowanie), przed rozpoczęciem sprawy, zamiast przed jej końcem. Ja zawsze byłem raczej zwolennikiem przedstawiania tego problemu przed rozpoczęciem sprawy, niż po, ale inni prawnicy mają do tego inne podejście.
Podejrzewam, że chodzi tu bardziej o „złapanie” klienta, niż o co innego. Są też i tacy, którzy inkasują od swoich klientów honoraria i opłaty rządowe a konto przyszłej zmiany prawa i przyszłej możliwości składania wniosków końcowych. A to już pachnie oszustwem, a na pewno nie jest godne prawdziwego adwokata imigracyjnego.  

Czytelnik z New Jersey: – Moi rodzice mają po 63 lata, mieszkają w Stanach od 15 lat i tak samo długo mają zielone karty. Czy mogą zdawać egzamin an obywatelstwo po polsku? Czy ja mogę iść z nim na egzamin jako tłumacz, czy to musi być osoba obca?
Odpowiedź:
Wydaje się, że rodzice spełniają obydwa wymogi, aby podchodzić do egzaminu w swoim języku, odpowiedni wiek i staż zielonej karty. Urząd Imigracyjny w New Jersey , w jaskrawym przeciwieństwie do Nowego Jorku, pozwala na używanie „swojego” tłumacza, zwłaszcza jeśli jest to bliski członek rodziny.

foto: © Dreamstime.com 


Zrób zakładkę