Przez całe lata lekarze uważali wylewy za rzecz nieuleczalną i nieuniknioną. Obecnie w medycynie rozpowszechnia się nowy termin - „atak mózgu“, na wzór ataku serca.
Poprzez używanie takiej nazwy lekarze chcą dać do zrozumienia, że wylewy, podobnie jak ataki serca nie są przypadkowe, można im zapobiegać, a także do pewnego stopnia, leczyć. Nikt nie jest skazany na wylew i chorobie tej można przeciwdziałać.
Kto zapada na wylew
Co roku w USA na wylew zapada 730 tysięcy osób. W Ameryce żyją 4 miliony ludzi po wylewie. Ludzie ci muszą radzić sobie ze wszystkimi konsekwencjami tej choroby.
Wylew jest trzecią najczęściej spotykaną przyczyną śmierci i najczęstszą przyczyną powikłań neurologicznych.
Większość osób zapadających na wylew to ludzie starsi, powyżej 55. roku życia, choć choroba ta dotyka również ludzi młodszych, a nawet dzieci.
Co to jest wylew
O wylewie mówimy wówczas, gdy dopływ krwi do mózgu zostaje zahamowany wskutek pęknięcia lub zatkania naczynka krwionośnego.
Drugi rodzaj wylewu stanowi 80 proc. przypadków i dotyczy przeważnie ludzi starszych. Pęknięcia naczynka krwionośnego zdarza się również u osób młodych i jest groźniejszą, często śmiertelną formą wylewu.
W obu przypadkach efektem jest obumieranie komórek mózgowych wskutek niedotlenienia. Im dłuższy jest czas zablokowania dopływu krwi do mózgu, tym więcej komórek obumiera. Oznacza to zaprzestanie pełnienia przez nie funkcji życiowych
Skutki wylewu zależą od jego typu, od tego, jaka część mózgu została nim dotknięta i jak szybko pacjent otrzymał pomoc medyczną.
Osoba, która szybko (w ciągu dwóch godzin) otrzymała pomoc, może cierpieć jedynie na niewielkie dolegliwości, jak np. słabość odczuwalna po jednej stronie ciała.
Przy rozległym wylewie i opóźnionej pomocy dochodzi do całkowitego paraliżu jednej połowy ciała i utraty zdolności mowy.
Najważniejszy jest czas
Czas, w jakim pacjent zostanie dowieziony do szpitala, jest najważniejszym czynnikiem w rokowaniu szans wyleczenia. Natychmiastowa interwencja i doprowadzenie krwi do mózgu to jedyne, co może uratować człowieka z wylewem.
Niestety, niewielu pacjentów szybko otrzymuje pomoc. Według danych z National Stroke Association (NSA) graniczny czas, kiedy można jeszcze skutecznie pomóc pacjentowi to sześć godzin.
Przeciętny pacjent dostaje się na izbę przyjęć po 13 godzinach od wystąpienia wylewu, a 42 proc. pacjentów czeka 24 godziny, zanim zostanie im udzielona pomoc.
W idealnej sytuacji pacjent powinien znaleźć się w szpitalu w ciągu dwóch godzin od wystąpienia wylewu. Leki, które rozpuszczają skrzepy blokujące dopływ krwi do mózgu, są najbardziej skuteczne jedynie w pierwszych godzinach po wylewie.
Pacjenci, którym podano TPA, najpopularniejszy lek odblokowujący dopływ krwi do mózgu, mają o wiele większe szanse na całkowite wyleczenie.
Badania opublikowane w czerwcu przez „New England Journal of Medicine“ wskazują, że u pacjentów tych nie ma żadnych objawów przebytego wylewu po roku. Niestety, tak szybką pomoc otrzymuje jedynie 5 proc. zapadających na wylew.
Nawet jeżeli czas skuteczności TPA został już przekroczony, pacjenci powinni jak najszybciej udać się do szpitala. Jeśli jest to krwotok – należy go powstrzymać, jeśli jest to zatkanie naczyńka krwionośnego – należy je odblokować.
Obumarłych komórek mózgowych nie da się już przywrócić do życia, mózg jest jednak tak skonstruowany, że inne komórki potrafią przejąć ich funkcje.
Jak rozpoznać wylew
- nagłe odrętwienie lub brak czucia w twarzy, rękach i nogach, szczególnie po jednej stronie ciała
- nagłe problemy z mówieniem lub poczucie skołowania
- nagłe pogorszenie widzenia w jednym lub obu oczach
- zawroty głowy, zaburzenia równowagi, osłabienie koordynacji, problemy z chodzeniem
- nagły, ostry ból głowy bez widocznej przyczyny
Wszystkie te objawy mogą oznaczać atak mózgu. Czasem ustępują samoistnie po kilku minutach, jednak nawet wtedy nie wolno ich lekceważyć, często bowiem oznaczają one miniwylewy, które zwiastują następujący wkrótce duży atak.
Wylewom sprzyjają takie czynniki jak:
- nadciśnienie
- nadwaga
- papierosy
- cukrzyca
- czynniki genetyczne - wylewy w rodzinie
- inne choroby serca
- poprzedni wylew
Ważnym środkim zapobiegawczym jest aspiryna
Dr John Marler, dyrektor National Institute of Neurological Disorders and Stroke twierdzi: „Jeśli ktoś ma więcej niż 50 lat i nie bierze jednej tabletki aspiryny dziennie, powinien zastanowić się dlaczego. Aspiryna może przeciwdziałać atakowi serca i w wielu przypadkach zmniejsza ryzyko wylewu. Może jednak spowodować zaostrzenie stanu niektórych schorzeń, przede wszystkim wrzodów żołądka. Zawsze warto naradzić się najpierw z lekarzem“.
Innym czynnikiem sprzyjającym jest zwapnienie żył. Choroba ta odpowiedzialna jest za ok. 20 do 35 % wylewów. Osad w arteriach można usunąć chirurgicznie. Operacja ta rozszerza arterie i zapobiega przyszłemu wylewowi.
Każdy człowiek cierpiący na cukrzycę, nadciśnienie, pochodzący z rodziny o wysokim poziomie cholesterolu, jest potencjalnym kandydatem na taki zabieg – stwierdza dr Marler.
Jak się bronić
- Znaj swoje ciśnienie. Trzeba je mierzyć przynajmniej raz w roku, jeśli jest za wysokie należy zasięgnąć porady lekarza
- Zbadaj, czy masz migotanie przedsionków. Jest to ważny czynnik sprzyjający wylewom
- Rzuć palenie
- Jeśli pijesz, czyń to z umiarkowaniem
- Znaj swój poziom cholesterolu
- Jeśli cierpisz na cukrzycę stosuj się ściśle do wskazań lekarza
- Ogranicz spożycie soli i tłuszczów
- Wprowadź regularne ćwiczenia fizyczne do swojego trybu życia
- Spytaj lekarza czy masz jakieś problemy z krążeniem. Wszelkie choroby serca zwiększają ryzyko wylewu.
- Jeśli dostrzeżesz u siebie jakiekolwiek objawy wylewu, natychmiast szukaj pomocy medycznej


