Jesteś w: SE Wiadomości Nowy Jork Wpuścili go do USA, by pożegnał matkę

seusa.info

Wpuścili go do USA, by pożegnał matkę

To bardzo wzruszająca historia. 13-letni chłopiec przyleciał z Meksyku, aby zobaczyć swoją umierającą na raka matkę.

Marta Perez Martinez opuściła swoją wioskę w Meksyku i przez zieloną granicę dotarła do USA. W domu, z dziadkami, pozostał jej syn Irvin. Osiadła na Long Island, lecz w ubiegłym roku dowiedziała się, że ma raka jelita grubego. Kiedy było już jasne, że jej choroba zakończy się tragicznie, zapragnęła jeszcze przed śmiercią ujrzeć Irvina, którego nie wiedziała przez 6 lat.

Przy pomocy senatora Steve’a Israela z Long Island dziecku przyznano wizę humanitarną, a przyjaciele i rodzina zebrali pieniądze, aby kupić chłopcu bilet lotniczy. W poniedziałek, Irvin, który nigdy nie leciał samolotem, ani nawet nie opuszczał swojej wioski, przybył do Nowego Jorku, skąd natychmiast przewieziono go do Hospicjum Dobrego Pasterza, gdzie przebywa jego mama.

Ich rozmowa trwała 20 minut i była tak wstrząsająca, że chłopiec omal nie zemdlał. Siedział potem przy łóżku umierającej matki, podtrzymywany przez swoich wujków: Jesusa i Angela. Według lekarzy, Marta Perez będzie żyła jeszcze dzień lub dwa.


Zrób zakładkę

 
rssfacebook

Tvamerica