Reforma imigracyjna musi poczekać do następnego roku, go to bardzo złożony problem – powiedział prezydent Obama na szczycie Krajów Ameryki Północnej w Meksyku.
Imigracja, uszczelnienie granic, reforma systemu opieki zdrowotnej oraz walka ze świńską grypą były głównymi tematami rozmów pomiędzy prezydentem USA Barackiem Obamą (48 l.) premierem Kanady Stephenem Harperem (50 l.) i prezydentem Meksyku Felipe Calderonem (46 l.).
Prezydent USA przyznał, że system imigracyjny w USA jest kulawy. Dlatego zalegalizowanie pobytu nielegalnych jest dla amerykańskiej administracji ważne. Ale ponieważ zagadnienie jest skomplikowane, reforma, i spodziewana przy jej okazji amnestia, musi poczekać do przyszłego roku.
Politycy zgodzili się też, że muszą ze sobą ściśle współpracować w rozwiązaniu kłopotliwych zagadnień zwiazanych z kryzysem. Barack Obama zdecydowanie poparł też plany prezydenta Calderona zdecydowanej walki z kartelami narkotykowymi.














