Oto jak nisko mogą upaść gwiazdy. Rip Torn (79 l.), znany m.in. z roli w „Men in Black”, znowu ma poważne problemy w prawem.
Tym razem kompletnie upojony alkoholem i uzbrojony aktor włamał się do banku Litchfield Bancorp w Salisbury w Connecticut. Myślał, że… wchodzi do domu.
Aktor, którego oskarżono o włamanie, wandalizm i nielegalne posiadanie broni, wysłuchał zarzutów pod swoim adresem w poniedziałek i ponownie będzie musiał stawić się w sądzie. Ale póki co jest wolny za kaucją 100 tys. dol.
Do zdarzenia doszło w piątek. Z dokumentów sądowych wynika, że gwiazdor stłukł szybę i wdarł się do wnętrza nieczynnego banku przez okno. Kiedy na miejscu zjawiła się policja, zobaczyli ledwo przytomnego aktora, który nie był w stanie utrzymać się na nogach i nie zdawał sobie sprawy gdzie jest. Zabrano go więc do aresztu.














