Rip Torn (79 l.), który był tak pijany, że pomylił budynek banku Litchfield Bancorp ze swoim domem i włamał się tam z nabitą bronią za pazuchą, musi wyzwolić się z nałogu. Tak nakazał sąd.
Ostatnia wpadka pokazała, że aktor osiągnął już dno. Za piątkowe włamanie został oskarżony m.in. o włamanie, wandalizm i nielegalne posiadanie broni. Do tego był pijany w sztok – Torn miał we krwi ponad 2 promile alkoholu!
Na razie nie wiadomo co mu może grozić, bo ma już na swoim koncie wyrok w zawieszeniu za jazdę po pijanemu, kiedy w 2008 roku został złapany na ostrym gazie z choinką na dachu samochodu.Wiadomo, że w sądzie ma stawić się ponownie 17 lutego. We wtorek jego adwokat, Thomas Waterfall, zapowiedział, że aktor rozpoczyna terapię odwykową w ośrodku w Nowym Jorku. Być może to pozwoli uniknąć mu więzienia.














