To nie żarty! Na krótko przed Super Bowl, czyli finałem rozgrywek amerykańskiego futbolu, prezydent Barack Obama (49 l.) przepowiadał, że mistrzostwo zdobędzie drużyna Colts z Indianapolis. Jak się okazało, ma gorszego nosa od psa, należącego do pani Very Von Wiren-Garczynski z Glen Cove na Long Island, który słusznie przewidział, że puchar trafi do New Orleans Saints!
– To zawsze odbywa się w taki sam sposób. Kilka dni przed niedzielnym finałem Lady idzie na spacer. Tuż przed samym domem pytamy się psa czy chce wejść do środka. Jeżeli wskakuje, to znaczy, że wygra drużyna z federacji NFC. Jeżeli ociąga się, to znaczy, że wygra drużyna z federacji AFC – wyjawia kuzyn pani Very, Paul Wisniewski (65 l.), który co roku ogląda z psiakiem rozgrywki futbolowe.
W tym roku Lady chętnie wskoczyła do domu, co znaczyło, że wygra drużyna z NFC, do której należy New Orleans Saints. I faktycznie, nos Lady, po raz kolejny nie zawiódł.
Czego nie można powiedzieć o prezydencie Stanów Zjednoczonych. – Myślę, że wygrają Colts. Mają jednego z najlepszych rozgrywających (quarterback) w historii. Peyton Manning jest po prostu fenomenalny – mówił na krótko przed meczem w wywiadzie z Katie Couric (53 l.) na kanale CBS, który jak zwykle transmitował Super Bowl.
No cóż... Obama pomylił się i to bardzo, bo niedzielny finał, głównie dzięki świetnej grze i podaniom rozgrywającego Drew Breesa (31 l.), po raz pierwszy w historii wygrała drużyna z Nowego Orleanu. Saints pokonali Colts 31 do 17. Dla wielu nowojorczyków to miły wynik, ponieważ kilka tygodni wcześniej Colts pozbawili nas marzeń o Super Bowl, wygrywając z NY Jets.














