Trzy osoby nie żyją w wyniku katastrofy lotniczej, do której doszło w Boulder w Kolorado. W powietrzu zderzyły się jednoosobowy Piper i 2-osobowy Cirrus SR 20.
Ofiar mogło być więcej. Piper ciągnął bowiem za sobą szybowiec, którego pilot odczepił linę holującą dosłownie sekundy przed kolizją.
Na pokładzie szybowca, były jeszcze dwie inne osoby i to one zawdzięczają życie natychmiastowej reakcji pilota. Ruben Bakker kątem oka zobaczył, że na kursie ciągnącego go Pipera nagle znalazł się jednosilnikowy Cirrus. Instynktownie szarpnął za mechanizm zwalniający hol. Niewielkie samolociki zderzyły się, pozbawiając życia wszystkich pasażerów, a Bakker – nie mając czasu na reakcję – przeleciał przez wielką kulę ognia, która powstała w wyniku kolizji!Na razie nie wiadomo, dlaczego samoloty znalazły się na kolizyjnym kursie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Federalna Agencja ds. Lotnictwa (FAA).














